Bieganie
14 lipca 2019

Na każdy temat

Są ludzie, którzy lubią wypowiadać się na każdy temat, nawet na ten, o którym nie mają pojęcia. I często to wypowiadanie się polega na wyrażaniu krytyki. To dość irytująca cecha dla otoczenia, a zwłaszcza dla najbliższych.

Taką cechą charakteryzowała się  żona pana Waldka, krytykowała wszystko i wszystkich, a najczęściej i najchętniej męża. Początkowo on starał się z tym walczyć, udowadniał jej, że się myli, szukał dowodów, często kończyło się to awanturą i wzajemnymi pretensjami, atmosfera gęstniała i robiło się nieprzyjemnie. Wreszcie pan Waldek doszedł do wniosku, że udowadnianie swojej racji do niczego dobrego nie  prowadzi, nie daje satysfakcji, tylko powoduje kłótnie. Zrozumiał, że żona się nie zmieni i musi ją zaakceptować, zamiast próbować zmienić. Od tego czasu  kłótnie ucichły, żona nadal wygłaszała swoje wyssane z palca poglądy, ale on już nic nie mówił. Robił swoje. Wpadał na różne pomysły i je realizował. Rozwijał swoje pasje, poznawał wciąż nowe dyscypliny sportu. Wcześniej sporo jeździł na rowerze, a ostatnio zaczął interesować się bieganiem. Poczytał sporo o tym sporcie i zanim poszedł na pierwszą przebieżkę, pojechał na zakupy do sklepu sportowego i kupił sobie niezbędne wyposażenie, między innymi buty, koszulkę oddychającą i podkolanówki uciskowe.

 

Przerost formy nad treścią

Przed biegiem ubrał się i zaczął się rozciągać, zgodnie z zaleceniami. Zanim wybiegł pojawiła się jego żona i zaczęła się z niego wyśmiewać, że niepotrzebnie kupił sobie te wszystkie elementy, że wygląda jak profesjonalny piłkarz, którym przecież nie jest. I że według niej to jest przerost formy nad treścią. Uważała, że równie dobrze biegałoby mu się, gdyby założył zwykłą koszulkę, najlepiej starą i rozciągniętą, która tylko czeka na to, żeby ją donosić. Pan Waldek jednak chciał wyglądać jak profesjonalny biegacz. Była w tym jakaś duma męska, wiedział, że na swojej trasie będzie mijał innych biegaczy i nie chciał wyglądać jak ktoś, kto nie ma pojęcia na czym ten sport polega. Dlatego w nowych butach i podkolanówkach uciskowych czuł się pewniej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *